In the footsteps of Skanderbeg, Culinary Treasures and Albanian Drivers. Is Albania the country for you?

🗺️ It started when we decided to take advantage of the free days in late October and early November, which fell on holidays in Poland. In addition, we added a few days of vacation, which allowed us a whole week off. Albania at that time was not yet our goal. The goal was to find an inexpensive place in a warm climate where we could relax and experience a new culture.

✈️ When it came time to look for flights, we used the flight search site azair.eu. This online tool allows you to indicate dates and search for flights from a specific place to anywhere. Thanks to it, we found a bargain from Poznan to Tirana with a return flight via Venice.

🤝 Czołem podróżnicy! Dziś chciałabym podzielić się z Wami naszym pomysłem na wyjazd do Albanii. Albania to kraj pełen nieprzewidywalnych zdarzeń, a nasz wyjazd – choć dobrze przemyślany – okazał się być pełen przygód i niezapomnianych wrażeń!

🗺️ Zaczęło się od tego, że postanowiliśmy wykorzystać wolne dni na przełomie października i listopada, które przypadały na święta w Polsce. Dodatkowo dołożyliśmy kilka dni urlopu, co pozwoliło nam na cały tydzień wolnego. Albania wtedy jeszcze nie była naszym celem. Celem było znalezienie niedrogiego miejsca w ciepłym klimacie, gdzie moglibyśmy odpocząć i poznać nową kulturę.

✈️Gdy przyszedł czas na szukanie lotów, skorzystaliśmy z wyszukiwarki lotów azair.eu. To narzędzie pozwala na wskazanie dat i wyszukiwanie lotów z konkretnego miejsca dokądkolwiek. Dzięki niemu trafiła nam się okazja z Poznania do Tirany z lotem powrotnym przez Wenecję.

📘🌐 We realized that traveling without a visa was cool. Albania didn’t mind that I had a passport and Błażej used an ID card. We stuffed the documents in our pockets, feeling slightly like undercover agents, ready for new adventures.

📘🌐 Zrozumieliśmy, że podróżowanie bez wizy jest spoko. Albania nie miała nic przeciwko temu, że ja miałam paszport, a Błażej posługiwał się dowodem osobistym. Wsadziliśmy dokumenty do kieszeni, czując się lekko jak tajni agenci, gotowi na nowe przygody.

🚗 Po przylocie na lotnisko w Tiranie, naszym głównym celem było uniezależnienie się od komunikacji publicznej. I wtedy wkracza wynajem samochodu. Bez zbędnych ceregieli, zarezerwowaliśmy naszą czterokołową maszynę za pomocą localrent.com jeszcze przed wylotem. Nieskomplikowane formalności, brak kaucji, a cena, o dziwo, okazała się być bardziej przyjazna portfelowi niż przewidywaliśmy.
💶 Całość za wypożyczenie kosztowała nas 132 euro, z czego wymagane było zapłacić zadatek przed przyjazdem w wysokości 19,80 euro. To sprawiło, że nasze podróżowanie było nie tylko wygodne, ale także ekonomiczne.
Platforma localrent, w której wynajęliśmy samochód, miała bardzo dobre opinie w internecie. Okazało się, że wszystkie opinie były prawdziwe.

🏡 Przeszukiwanie miejsc na nocleg to było jak poszukiwanie skarbu, a my ostatecznie odnaleźliśmy go na Airbnb. Mieszkanie w Durrës było dokładnie tym, czego potrzebowaliśmy: blisko morza, parkingu i wszelkich atrakcji. Lutfi, nasz gospodarz, okazał się być naszym “albańskim aniołem stróżem”, zawsze gotowym pomóc, gdy szukaliśmy czegoś lokalnego czy po prostu chcieliśmy porozmawiać o życiu w Albanii.

🛣️🎬 Jazda samochodem po albańskich drogach to osobna opowieść. Ale bez obaw! Nasza wypożyczalnia, GERMANI, nie robiła nam problemów z kaucją, a drogi, choć miejscami kręte jak w kiepskim filmie akcji, nie okazały się takie straszne, jak się obawialiśmy. Choć bycie kierowcą w Albanii było niezłym wyzwaniem, okazało się też wielką przygodą. Pamiętaliśmy o zachowaniu ostrożności i udało nam się bezpiecznie dojechać do wszystkich naszych celów.

🏰👤🛡️ Podczas naszej podróży zauważyliśmy, że chyba w każdym mieście Albanii można spotkać pomnik Skanderbega. To fascynujące odkrycie wprowadziło nas jeszcze głębiej w historię i dumę miejscowych z ich bohatera narodowego.

🛂🛫 Z mojego doświadczenia warto mieć paszport, pomimo że nie jest on wymagany. Lotnisko w Tiranie jest bardzo nowoczesne i wyposażone w system automatycznych bramek biometrycznych. Dzięki posiadaniu paszportu, moja kontrola na granicy przebiegła ekspresowo, podczas gdy Błażej musiał trochę poczekać w kolejce do celnika.
🛣️😊 Kolejną praktyczną radą (dla kierowców) jest zachowanie czujności na albańskich drogach. Miej oczy dookoła głowy, bo miejscowi kierowcy mają swoje własne zasady ruchu, które czasem mogą wydawać się nietypowe dla obcokrajowców.

🌍✨🏰 Nasza podróż przez Durrës, Tiranę, Berat, Kruję i inne malownicze zakątki Albanii była pełna niespodzianek, smaków, a przede wszystkim – niezapomnianych chwil. To, co mogę Wam obiecać, to niebanalna przygoda, klimatyczne noclegi, pyszne jedzenie, a przede wszystkim uśmiech miejscowych, który towarzyszył nam na każdym kroku.
🤩🏞️🍲 Tak więc, jeśli ktoś z Was planuje podróż do Albanii, niech nie zwleka! Kraj ten skrywa wiele skarbów, a my wróciliśmy bogatsi o wspomnienia, których nie wymienimy na żadną inną walutę. Biorąc pod uwagę niewielki nakład finansowy, przygotowanie dokumentów, odwagę w prowadzeniu po albańskich drogach i gotowość do przekąszenia kilku porcji Bureka – śmiało ruszajcie w drogę!

A już niedługo – w następnym wpisie – podzielę się z Wami tym, co warto zobaczyć w Durrës. Do następnego wpisu, a tymczasem – Trzymajcie się ciepło! 🚗🇦🇱✈️

Copyright © All rights reserved.

Leave a comment