OKRUCHY – przypadkowość, której nie było!

Jak jedna konwersacja na Facebooku otworzyła drzwi do pokoleń rodzinnych historii.

Dziś jest ten dzień – 10 września 2024 roku. Po latach pracy, rozmów, poszukiwań i niezliczonych godzin spędzonych na odkrywaniu rodzinnych historii mój projekt OKRUCHY ujrzał światło dzienne. To wielka chwila, na którą czekałam z ogromną ekscytacją.

Wszystko zaczęło się w czasie pandemii, kiedy większość z nas spędzała długie godziny w domach. 28.11.2020 roku — napisałam wtedy wiadomość na Facebooku do Pawła Świerblewskiego — człowieka, który nosi to samo imię i nazwisko co mój wujek, choć nie jest moim wujkiem i się jeszcze wtedy nie znaliśmy. Ta z pozoru przypadkowa rozmowa otworzyła drzwi do poszukiwań genealogicznych, które wciągnęły mnie bez reszty.

Dowiedziałam się, że mój dziadek ze strony ojca miał rodzeństwo, o którym w rodzinie nigdy nie wspominano (albo wspominano, ale jakoś niespecjalnie zwracałam na to uwagę), i choć nie wiem, dlaczego tak było, to odkrycie rozpaliło we mnie ciekawość, która poprowadziła mnie dalej. Przez kolejne miesiące ślęczałam nad archiwami, dokumentami w różnych językach (rosyjskim, niemieckim, a nawet po łacinie), aż dotarłam do XVIII wieku. W międzyczasie rozmawiałam z ciocią Krysią, która podzieliła się ze mną opowieściami, jakich nigdy wcześniej nie słyszałam.

Podczas tej podróży ponownie zetknęłam się z Bogdanem Kotenko, którego poznałam kilka lat wcześniej na warszawskim lotnisku podczas przesiadki w drodze powrotnej ze Stambułu. Bogdan okazał się nieocenioną pomocą w tłumaczeniu aktów urodzenia pisanych cyrylicą. Jego wsparcie i humor sprawiły, że praca nad tym zadaniem była nie tylko efektywna, ale też pełna pozytywnych emocji.


Ten projekt, choć początkowo spontaniczny, szybko przerodził się w coś większego – w próbę złożenia mozaiki przeszłości z rozproszonych kawałków wspomnień, zdjęć i dokumentów.

Proces tworzenia OKRUCHÓW to była czteroletnia podróż, pełna emocji, nieoczekiwanych odkryć i wyzwań. Przez kilka lat zbierałam materiały, przeszukiwałam rodzinne archiwa i nawiązywałam rozmowy z bliskimi, by zebrać te okruchy wspomnień. Były noce, kiedy nie mogłam oderwać się od komputera do czwartej nad ranem, próbując znaleźć kolejnych przodków. W ten sposób zidentyfikowałam ich ponad 600 – od najbliższej rodziny, aż po te najbardziej odległe pokolenia i odgałęzienia.

Co więcej, projekt OKRUCHY powstał dzięki metodzie self-publishingu, co oznacza, że wszystkie decyzje – od treści, przez wygląd książki, po formę wydania – były całkowicie w moich rękach. Dzięki temu miałam pełną kontrolę nad każdym szczegółem, co uczyniło ten proces jeszcze bardziej osobistym.

Choć wiele luk wciąż pozostało, szczególnie w przypadku rodziny mojej babci ze strony ojca, każde odkrycie przybliżało mnie do zrozumienia, kim jesteśmy i skąd pochodzimy.

Pomysł na realizację OKRUCHÓW w takiej formie zrodził się dzięki mojemu zaangażowaniu w klub fotograficzny „Koło Kamery” w Suchym Lesie. To właśnie w tej grupie pasjonatów fotografii omawialiśmy projekt, wybieraliśmy zdjęcia do książki i dzieliliśmy się opiniami na każdym etapie jej powstawania. To nieocenione wsparcie i cenne dyskusje pomogły mi lepiej dopracować całość, a także zyskać motywację do kontynuowania pracy.

Chociaż książka została wydana później niż zakładałam, teraz widzę, że była to dobra decyzja. Projekt potrzebował czasu, aby dojrzeć. Gdyby książka powstała wtedy, nie miałaby tej głębi i wykończenia, które udało mi się osiągnąć dzięki dodatkowym miesiącom pracy. Wspólne dyskusje, moje przemyślenia i konstruktywne opinie członków klubu pozwoliły na stworzenie bardziej spójnej i bogatej publikacji, z której jestem teraz bardzo dumna.

Na projekt *OKRUCHY* składają się trzy unikalne pozycje:

1. OKRUCHY – główna książka, zawierająca zdjęcia, teksty, moje rozważania, poezję oraz cytaty bliskich.

2. Wspomnienia członków rodziny – zbiór wspomnień mojej cioci Krysi i mojej mamy, które stanowią cenne uzupełnienie głównej historii.

3. Wydruk drzewa genealogicznego – drzewo rodowe, które jest zwieńczeniem moich rodzinnych poszukiwań.

Każda z tych części jest równie istotna, a bez którejkolwiek z nich projekt nie jest kompletną całością, a jedynie jej fragmentem. Struktura taka podkreśla dodatkowo fragmentaryczność tej opowieści – historię złożoną z wielu drobnych elementów, które razem tworzą jedną całość.

Możesz zamówić fragmenty książki samodzielnie, klikając w linki w przyciskach powyżej, lub zlecić zamówienie całego zestawu mi. W drugim przypadku książka przyjdzie do Ciebie w estetycznym opakowaniu – takim, jak była prezentowana na wystawie oraz z moim autografem. Dzięki temu otrzymasz pełen zestaw w eleganckiej formie, gotowy do postawienia na półce lub podarowania komuś w prezencie. Jeśli chcesz, abym zajęła się zamówieniem książki dla Ciebie, proszę o wiadomość prywatną przez zakładkę kontakt, lub poprzez kanały kontaktowe, jakimi zwykle się ze mną kontaktujesz. Przedstawię Ci wtedy szczegóły i koszty zamówienia.

Warto podkreślić, że książka została wydana w modelu self-publishingu, co oznacza, że każda kopia jest drukowana na indywidualne zamówienie, a cały projekt realizowany jest z najwyższą dbałością o jakość. Książki drukowane są na papierze Premium Matte, który jest idealnym wyborem dla publikacji fotograficznych.

Papier Premium Matte to papier średniej grubości, o gładkiej, jedwabistej powierzchni, która charakteryzuje się subtelnym matowym wykończeniem. Taka powłoka minimalizuje odbijanie światła, dzięki czemu tekst jest czytelny nawet w jasnym oświetleniu, co pozwala uniknąć zmęczenia oczu. Papier ten doskonale odwzorowuje delikatne przejścia tonalne i stonowane kolory, co jest szczególnie istotne przy fotografii. Zdjęcia na tym papierze mają bardziej subtelny, artystyczny wygląd, co nadaje publikacji elegancji i wyrafinowania.

Matowa powłoka sprawia również, że zdjęcia wyglądają bardziej naturalnie niż na papierze błyszczącym, co dodatkowo podkreśla ich autentyczność i miękkość. Jest to szczególnie widoczne w książkach, które łączą fotografie z tekstem, ponieważ obie te formy harmonijnie współgrają na matowym podłożu.

Co ważne, Premium Matte to papier archiwalny, co oznacza, że ma właściwości długowieczne i jest odporny na żółknięcie oraz degradację. Papier archiwalny jest specjalnie zaprojektowany, aby przetrwać dziesięciolecia bez widocznych zmian w jakości. Dzięki temu fotografie i teksty pozostaną w doskonałym stanie przez długie lata, co jest kluczowe w projektach o wartości rodzinnej i sentymentalnej.

Mój upór i determinacja doprowadziły nas do tego momentu – dziś, 10 września 2024 roku, odbyła się premiera mojej książki OKRUCHY. Wraz z nią otwiera się wystawa zbiorowa, na której można zobaczyć zdjęcia, dokumenty oraz inne materiały zebrane podczas mojej pracy nad projektem, a także prace moich utalentowanych koleżanek i kolegów z klubu „Koło Kamery”. To wyjątkowa chwila, w której mogę podzielić się swoimi odkryciami i przemyśleniami!

Copyright © All rights reserved.

Leave a comment